Katarzyna i jej bajkowy świat BabyBall

Dzieci…nie każdy je ma, ale zawsze znajdzie się jakiś maluch w rodzinie lub u znajomych. Często szukając prezentu dla małego dziecka zastanawiamy się co sprawi mu przyjemność i szybko się nie znudzi. W czasach kiedy producenci zabawek wymyślają coraz to nowsze wynalazki warto się zastanowić co małe dzieci tak naprawdę interesuje i czym lubią się bawić.

Dzisiaj mam przyjemność przedstawić wam Kasię, którą do założenia firmy zainspirowała zabawa z wnukiem. Te z was, które mają dzieci nie raz pewnie miały okazję przebywać w różnego rodzaju salach zabaw. Główną atrakcją w takich miejscach są baseny z kulkami. Dzieciaki uwielbiają w nich buszować. Jeżeli zastanawiacie się gdzie kupić wyjątkowy basenik to zapraszam was do zapoznania się z produktami firmy Kasi. „Babyball” są niesamowicie kolorowe i wykonane z materiałów najlepszej jakości. Więcej o tym, czym wyróżniają się jej produkty na tle konkurencji opowie wam sama właścicielka firmy.

Nazywam się Katarzyna Dancewicz, mam (prawie) 48 lat i od ponad 2 lat prowadzę firmę BabyBall. Po 20 latach ” narzeczeństwa” w zeszłym roku we wrześniu zalegalizowaliśmy nasz związek i jestem szczęśliwą mężatką. Na naszym ślubie były nasze dzieci i wnuk. 

Inspiracją do powstania mojej firmy stał się mój wnuk. Maluch dostał na roczek suchy basen z piłeczkami. Pokrowiec basenu był czarny i wnuk nie chciał się w nim bawić. Teraz z perspektywy czasu myślę, że kolor go przerażał. Szkoda było mi tego prezentu, który stał pod oknem i się marnował. Nawet kolorowe piłeczki go nie zachęcały do zabawy. Zaczęłam zastanawiać się nad zmianą pokrowca na bardziej kolorowy. Nie potrafiłam jednak szyć. Swatowa (mama zięcia) miała ten fach w rękach. Wspólnie uszyłyśmy kolorowy pokrowiec i dopiero wtedy mój maluch zaczął się bawić. Zaczęłam obserwować wnuka. Tak, kolorystyka ma duże znaczenie. Przejrzałam internet , kolorystyka monotonna( szaro bura). Żadnych kolorów. I wtedy zaczęła rozkwitać w głowie myśl o robieniu i sprzedawaniu suchych basenów w niebanalnych kolorach. I tak po prostu założyłam firmę, znalazłam szwalnię która szyje mi pokrowce, nawiązałam współpracę i poszło w świat. I tak zaczęłam zabawę w piłeczkach . Od samego początku postawiłam na jakość i ręczny wyrób.

Tylko polskie materiały i tylko polskie piłeczki. Dodatkowo wszystkie surowce posiadają atesty i są dopuszczone do kontaktu z dziećmi.  Nasze baseny znacząco różnią się od tych obecnych na rynku od konkurencji. Gąbka jest T30, pierwszy gatunek, jest ani twarda ani miękka – idealna, dlatego bandy nie muszą być grube – 4 cm jest wystarczające. Tylko my mamy w suchym basenie  grube dno aż 4 cm, gdzie konkurencja ma 1- 2 cm grubości. Te dodatkowe 2 cm powoduje iż maluszek siedzi na miękkim co powoduje komfort zabawy, a przecież w tym basenie siedzą też starsze dzieci lub matki.

Dzieci maja różne pomysły i jednym z nich są skoki do suchego basenu pełnego piłeczek 4 cm grubości gąbki amortyzuje te skoki. Grube dno również pozwala na to by basen mógł stać np. na ziemi w ogrodzie, na płytkach na balkonie. Suchy basen można potraktować jako kojec : wkładasz maluszka, ulubione  zabawki i  dziecko ma swój mini plac zabaw.  

Tylko w naszych basenach są doszyte uchwyty. Niesamowicie praktyczna sprawa. Łapiesz za uszy i bez problemu przenosisz basen z piłeczkami i zabawkami do innego pomieszczenia lub do ogrodu lub na balkon. Basen nie wyślizguje Ci się z rąk przy przenoszeniu go. I tylko my mamy każdy stelaż z gąbki oklejony ręcznie specjalną tkaniną, która ułatwia ściąganie i zakładanie pokrowca po praniu. Bo ściągnąć materiał z gąbki, a później go założyć to proszę mi wierzyć jest nie lada wyzwanie i cholernie ciężka praca. U nas pokrowiec zakłada się w ciągu kilku chwil . Osoby, które miały możliwość przetestowania obu sposobów stwierdziły, że u nas to „pikuś”. No i od początku stawiałam na kolory, właśnie kolory pobudzają maluszki. W swojej ofercie nie mam basenów w ciemnych kolorach i to właśnie nas wyróżnia- KOLORY. Nasz basen ma średnicę 90 cm, zmieści się tam nawet trójka maluchów , wysokość ma 40 cm , jest to zamierzony wymiar, ponieważ małe dzieci mają możliwość oparcia główki wtedy gdy siedzą w środku. Piłeczki maja średnicę 7 cm , z atestem , są od polskiego producenta. 

Twarzą firmy jest mój wnuk Dyzio, którego możecie zobaczyć na dwóch pierwszych zdjęciach . To mój wnuk pokazał mi zalety zabawy w suchym basenie . Jest tylko jedna wada tej zabawki – największa – rozsypane piłeczki trzeba pozbierać, a one i tak za chwile wylądują na podłodze. Suchy basen z piłeczkami to nie tylko zabawa, to również rozwój dziecka. Zabawa w basenie z piłeczkami rozwija motorykę – łapanie, chwytanie, rzucanie, na początku bardzo nieudolne. Z czasem nauka kolorów i liczenia. Dzieci uwielbiają pływać i nurkować w piłeczkach.

www.babyball.pl

www.suchy-basen.pl

www.suchybasen.eu

www.facebook.com/BabyBall.dzieci/