AGNIESZKA- Agnes on the cloud. AUTORKA KSIĄŻKI:”PROSTO I UWAŻNIE NA CO DZIEŃ.”

ŚLEDZĘ BLOGA I PROFIL AGNIESZKI NA FACEBOOKU OD DŁUŻSZEGO CZASU. ZACHWYCAM SIĘ NIEZMIENNIE KAŻDYM JEJ WPISEM. BLOG DODATKOWO URZEKA PRZEPIĘKNYMI ZDJĘCIAMI, KTÓRE IDEALNIE DOPEŁNIAJĄ TREŚĆ. OD PIERWSZEGO JEJ TEKSTU JAKI PRZECZYTAŁAM JESTEM OCZAROWANA JEJ OSOBĄ. NIE POZNAŁAM JEJ OSOBIŚCIE, JEDNAK CZYTAJĄC JEJ TEKSTY CZUJĘ , JAKBYM ZNAŁA JĄ OD DAWNA. MARZYŁAM BY KIEDYŚ TEŻ MÓC PISAĆ TO CO MYŚLĘ I CZUJĘ, ALE BAŁAM SIĘ, ŻE NIKT NIE BĘDZIE CHCIAŁ TEGO CZYTAĆ :)(teraz już wiem, że czytacie …)

KILKA DNI TEMU BĘDĄC NA KSIĄŻKOWYCH ZAKUPACH W RĘCE WPADŁA MI KSIĄŻKA AGNIESZKI „PROSTO I UWAŻNIE NA CO DZIEŃ.WYBIERZ NAJLEPSZE , Z RESZTY ZREZYGNUJ”. JAKO, ŻE CZYTAM DUŻO, OBAWIAŁAM SIĘ, ŻE BĘDZIE TO KOLEJNA KSIĄŻKA, KTÓRĄ PRZECZYTAM I RZUCĘ NA PÓŁKĘ…I TU MIŁE ZASKOCZENIE…OD PIERWSZEJ DO OSTATNIEJ STRONY JEST ŚWIETNA! WIEM, ŻE BĘDĘ DO NIEJ WRACAĆ.

ESENCJALIZM, ZEN, RELACJE, POSTRZEGANIE ŚWIATA, CELEBROWANIE CODZIENNYCH RYTUAŁÓW. TO KSIĄŻKA O TYM, JAK W NADMIARZE SPRAW ODNALEŹĆ TO CO JEST NAPRAWDĘ WAŻNE. W NATŁOKU ZAJĘĆ I OBOWIĄZKÓW ZAPOMINAMY O SOBIE. ŻYJEMY W POŚPIECHU, POD PRESJĄ INNYCH. NIE MOŻEMY PRZESTAĆ BUSZOWAĆ PO MEDIACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH. DOOKOŁA NAS DZIEJĄ SIĘ MAŁE CUDA, KTÓRYCH NIE ZAUWAŻAMY. NIE ZDRADZĘ WAM WIĘCEJ… ZACHĘCAM DO LEKTURY, NAPRAWDĘ WARTO!

TAK SIĘ ZŁOŻYŁO, ŻE NA CHWILĘ WPADŁAM NA FACEBOOKA I TRAFIŁAM NA KOLEJNY WPIS AGNIESZKI. BYŁAM W TRAKCIE CZYTANIA JEJ KSIĄŻKI. WYDAWAŁO MI SIĘ TO GŁUPIE, ALE BARDZO CHCIAŁAM ŻEBY TA WYJĄTKOWA DZIEWCZYNA DOŁĄCZYŁA DO EKIPY GINEKOKRACJI. NAPISAŁAM JEJ O NASZYM PROJEKCIE… MOJA RADOŚĆ BYŁA OGROMNA KIEDY DOSTAŁAM ODPOWIEDŹ … „TAK, ZGADZAM SIĘ”

Z WIELKĄ PRZYJEMNOŚCIĄ I DUMĄ PRZEDSTAWIAM WAM NIEZWYKŁĄ KOBIETĘ- AGNIESZKĘ.

MAMĘ, BLOGERKĘ , PISARKĘ, FOTOGRAFKĘ , DOKTORA FILOZOFII…

„Mam na imię Agnieszka. Obserwuję i doświadczam życia. Na przedmieściach. Na łące, w kuchni gotując zupę i zbierając nigdy nie kończące się pogubione skarpetki moich dzieci. Wieczorami czytając filozofię, książki kucharskie i wiersze Mary Oliver. Czasem jestem tak zmęczona, że widzę tylko końce świata.  A potem przytulam moje dzieci i wiem, że jestem wielką szczęściarą. Podobnie pewnie jak Ty.

Od kilku lat uczę się żyć powoli i dbać o to, co jest dla mnie ważne. O tym jest moje pisanie i fotografia. O esencjonalnym doświadczaniu życia. O szukaniu w nim zen, czyli skupieniu na chwili obecnej. I odnajdywaniu radości nawet w drobiazgach.

Pisałam od zawsze, ale upubliczniłam to dopiero jakieś trzy lata temu. Będąc pełnoetatową matką z dwójką maluchów w wieku przedszkolno – szkolnym usiłowałam znaleźć balans w swoim bardzo szybkim świecie. Chciałam być świetna we wszystkim, wierząc, że work – life – balance naprawdę funkcjonuje. Ale któregoś lata wracając z pracy po kolejnych nadgodzinach doszłam do wniosku, że albo się zatrzymam i zastanowię, czy to na pewno jest życie, jakie chcę mieć, albo zwariuję. Wyszło na to, że tak się zaangażowałam we wszystkie swoje role, że zapomniałam o sobie i o tym, co jest dla mnie ważne.

Wrócił temat pisania jako bardzo potrzebnego marginesu, w którym miałam odrobinę przestrzeni dla siebie. Powstał pomysł na blog, ponieważ pisanie było we mnie zawsze i nagle bardzo chciało ze mnie wyjść. Nie wiadomo jak i skąd pojawiła się odwaga do publikacji własnych przemyśleń. Zaczęłam proces zmiany w sobie, a teksty i zdjęcia (moje drugie ulubione zajęcie) na blogu w jakiś sposób to dokumentowały. Okazało się, że tematy o wolniejszym tempie życia, ustalaniu priorytetów i uważności są potrzebne.

Blog zaczął rosnąć, wrażliwych, mądrych czytelników przybywało. I nagle pojawiła się propozycja od wydawnictwa. Książka. Marzenie, które zaczęło się spełniać. Ja je zaczęłam spełniać. W sierpniu ubiegłego roku pojawiło się w księgarni „Prosto i uważnie na co dzień”. Moje słowa i moje zdjęcia w pięknym wydaniu. I okazały się sukcesem. Kilka tysięcy sprzedanych egzemplarzy i piękny feedback od ludzi, którym ta książka coś zmieniła, zatrzymała ich, często wzruszyła. A mnie utwierdziła w przekonaniu, że w każdym z nas jest piękna wrażliwość, która potrzebuje odwagi.

Moje pisanie rośnie. Właśnie skończyłam drugą książkę. Kiełkują pomysły na kolejną. Cały czas piszę bloga. Rozwijam się fotograficznie. Rosnę jako człowiek. Mama, kobieta, pisarka. Czuję wdzięczność, o której mówię innym. Pokazuję, że mamy wszystko, żeby czuć się wystarczająco dobrze ze sobą i z naszym życiem.

Strona:http://www.agnesonthecloud.pl

Facebook: https://www.facebook.com/agnesonthecloud/

IG:https://www.instagram.com/agnesonthecloud/?utm_source=ig_embed

Dodaj komentarz